//////

PAŃSTWA Z KTÓRYCH POCHODZĄ PIENIĄDZE

Kolejność państw, z których pochodzą pieniądze, nie zmienia się. Pierwsze miejsce zajmują wciąż Stany Zjednoczone, których inwesty- q’e ocenia się na 1,7 mld dolarów. Na dalszych miejscach plasują się: Niemcy, Włochy, Holandia i Franq’a. Najwięcej inwestyq‘i przyciąga przemysł spożywczy i elektromaszynowy (niemal 3 mld dolarów). Chętnie inwestuje się również w finanse (1 mld), budownictwo (463 min). Najmniej chętnych przyciąga rolnictwo (8 min) i ubez­pieczenia (4 min dolarów). W roku 1995 po raz pierwszy listę największych inwestorów zagranicznych w Polsce otworzył amerykański koncern International Paper. Jego wydatki na zakupioną w 1992 r. fabrykę papieru w Kwi­dzynie wyniosły 275 min dolarów. Na drugim miejscu znalazł się Fiat, który zainwestował 260 min, a na trzecim Polsko-Amerykański Fundusz Wspierania Przedsiębiorczości. Dalsze miejsca w kolejności zajmowały: Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (222 min), Mię­dzynarodowa Korporaq’a Finansowa (218 min) oraz Coca-Cola, ABB, Thompson i Procter and Gamble oraz grupa bankowa ING.

WARTOŚĆ INWESTYCJI ZAGRANICZNYCH W POLSCE

Nawet na Węgrzech, przodują­cych pod tym względem w tej części Europy, tylko w 4% przedsię­wzięć zaangażowany jest kapitał powyżej 1 min dolarów. Jeszcze gorzej wygląda to w Rumunii, gdzie aż 95% zagranicznych inwes­torów ogranicza się do zaangażowania sumy nie przekraczającej 50 tys. dolarów. W przeliczeniu na głowę ludności największe inwestycje zagraniczne. były na Węgrzech (407. dolarow), w dawnej Czecho­słowacji (119 dolarów), Estonii (80 dolarów) i . Polsce.Wartość inwestycji zagranicznych w Polsce w marcu 1995 r. przekroczyła 5 mld dolarów, a 291 firm zainwestowało u nas co najmniej 1 min dolarów. Informacje o przedsięwzięciach gospodar­czych zagranicznych firm zbiera i publikuje Państwowa Agencja Inwestycji Zagranicznych (PAIZ). Jej dane nie obejmują jednak tysięcy małych spółek, do których inwestorzy wnoszą tylko kilka­dziesiąt tysięcy dolarów. W rezultacie łączna wartość inwestycji zagranicznych w Polsce jest większa niż wspomniane 5 mld.

GŁÓWNY ELEMENT DZIAŁANIA

Zagraniczne inwestyq’e są głównym elementem działania kororaq’i transnarodowych. UNIDO szacuje, że w połowie lat 90. było ich około 40 tys. Miały one ponad 200 tys. filii na całym świecie, a ich obroty już w 1991 r. osiągnęły blisko 5 bilionów dolarów, czyli więcej niż obroty całego handlu międzynarodowego. W korporacjach tych pracuje około 75 min osób. Ich wewnętrzne obroty stanowią 1/3 handlu światowego, a pierwsza setka dysponuje majątkiem wartości 4,5 biliona dolarów. Ocenia się, iż ta czołówka kontroluje 1/3 wszystkich. bezpośrednich inwestycji zagranicznych.  UN1DO podało w raporcie z 1994 r., iż w krajach Europy Środkowo-Wschodniej działa 400 korporacji transnarodowych, z czego 58 w Polsce. Inwestycje zagraniczne w tej części świata są nieznacz­ne. O ile na pojedynczą filię na Zachodzie przypada 18 min dolarów inwestycji, o tyle w krajach rozwijających się — 4 min, a w Europie Środkowo-Wschodniej — 260 tys.

ŚRODKI NA FINANSOWANIE INWESTYCJI

Środki na finansowanie inwestycji zagranicznych nie tylko po­chodzą z najbogatszych państw, ale lokuje się je głównie na Za­chodzie. Równocześnie w pierwszej połowie lat 90. udział krajów rozwijających się wyraźnie wzrastał. W roku 1993 zainwestowano w nich około 80 mld dolarów, co stanowiło podwojenie kwoty sprzed 3 lat. Największy udział w tej kwocie miały Chiny (26 mld dolarów). Ogólnie natomiast najwięcej zainwestowano w Stanach Zjednoczonych (32 mld dolarów). Zainteresowanie krajami rozwiniętymi jest bardzo nierównomier­ne. Zdecydowana większość środków jest lokowana w kilkunastu najbardziej atrakcyjnych krajach, jak Singapur, Malezja, Argentyna, Brazylia czy Tajlandia. Tymczasem na kraje rozwijające się przypad­ło zaledwie 0,6% wszystkich obcych kapitałów zaangażowanych w państwach rozwiniętych. W roku 1993 w 47 najbiedniejszych krajach świata zainwestowano zaledwie 300 min dolarów. Nic nie wskazuje na to, aby proporq’e te szybko się zmieniły, ponieważ prywatni inwestorzy preferują stabilizację polityczną, gospodarkę rynkową oraz nowoczesny system prawny, który pozwala na egzek­wowanie zobowiązań i chroni własność.